Tenis prawie nigdy się nie zatrzymuje. Za łańcuchem turniejów kryje się konieczność, by mistrzowie nauczyli się stawać, jeśli chcą przetrwać. Od Federera po Alcaraza – śledztwo o tych kilku decydujących tygodniach, kiedy wszystko się rozgrywa: odpoczynek, rozluźnienie, odrodzenie.
Mityczne duety, odważne formaty, dzielone emocje: Hopman Cup otworzyła drogę, ATP Cup próbowała się narzucić, a United Cup wszystko zrewolucjonizowała. Historia, w której tenis przeżywa się w drużynie.
Carlos Alcaraz właśnie wpisał swoje nazwisko obok największych świętych potworów ery open, wchodząc do pierwszej dziesiątki graczy z największą liczbą kolejnych tygodni spędzonych w czołowej trójce rankingu ATP.
W wieku zaledwie 22 lat Carlos Alcaraz właśnie przekroczył próg. Hiszpan osiągnął 50 tygodni jako numer 1 światowy, mityczny próg zarezerwowany dla garstki wybranych.