Zanim został nr 1 świata i zdobywcą czterech Wielkich Szlemów, Carlos Alcaraz stawił czoła top 50 w Rio. W wieku 16 lat dał z siebie wszystko: zapał, różnorodność, wiarę. Powrót do meczu, który wszystko zmienił.
Rosjanin, niepowstrzymany w tym tygodniu, zapewnia sobie piąty półfinał w turnieju w Dubaju, potwierdzając swoją niesamowitą regularność w pustynnym upale.
Mimo porażki z Alcarazem Rublow spokojny i pewny siebie. Po raz pierwszy czuł, że dorównuje Hiszpanowi w rytmie i intensywności – taktyczny przełom na resztę sezonu