Tenis nigdy nie zatrzymuje się… prawie. Za serią turniejów, mistrzowie muszą nauczyć się zatrzymywać, aby wytrzymać. Od Federera do Alcaraza, dochodzenie na temat tych kilku decydujących tygodni, w których wszystko się rozgrywa: odpoczynek, rozluźnienie, odrodzenie.
Mityczne duety, odważne formaty, dzielone emocje: Hopman Cup otworzyła drogę, ATP Cup próbowała się narzucić, a United Cup wszystko zrewolucjonizowała. Historia, w której tenis przeżywa się w drużynie.
Miesiąc przed rozpoczęciem Australian Open Paolo Bertolucci wydaje werdykt: według byłego włoskiego tenisisty, Sinner i Alcaraz już dominują w sezonie, zanim ten się nawet zaczął.
W 1973 roku Billie Jean King zrobiła znacznie więcej niż tylko pokonała Bobby’ego Riggsa: obaliła symbol. Pięć dekad później „Bitwa płci” odradza się między Aryną Sabalenką i Nickiem Kyrgiosem, ale tym razem wydaje się, że ten pojedynek stracił swoją duszę.
Carlos Alcaraz właśnie wpisał swoje nazwisko obok największych świętych potworów ery open, wchodząc do pierwszej dziesiątki graczy z największą liczbą kolejnych tygodni spędzonych w czołowej trójce rankingu ATP.