Andy Murray przez całą karierę marzył o tytule Australian Open. Były numer 1 świata z ery Wielkiej Trójki zbudował imponujące palmares, ale nigdy nie wzniósł trofeum w Melbourne – mimo pięciu finałów i niezliczonych okazji.
W 20 lat tenis profesjonalny przeszedł metamorfozę: wolniejsze nawierzchnie, cięższe piłki, zoptymalizowane ciała. Czy w pogoni za absolutną efektywnością gra nie utraciła magii i kontrastów?
Dwanaście turniejów, dziesięć finałów, dwa Wielkie Szlemy i tytuł na ATP Finals: Jannik Sinner przeżył w 2025 roku sezon niezwykły. Za trofeami — dyskwalifikacja i wątpliwości, ale przede wszystkim zespół zjednoczony przez obsesyjne dążenie do perfekcji.